Komu potrzebne kontrole pełne w nadleśnictwach?
Patrzysz na wersję archiwalną tematu "Komu potrzebne kontrole pełne w nadleśnictwach?" z forum www.forum.lasypolskie.pl/
Strona 1 z 1 • 1
drwalnik - 2006-07-15, 12:11
komu potzrebne są kontrole pełne w nadleśnictwach skoro raz na dziesięć lat jest dokładna kontrola urządzeniowa, wiele kontroli doraźnych i różnych kontroli skarbowo - tematycznych? chyba tylko po to, aby utrzymać małą armię inspektorów (spadochroniarzy) oraz mieć narzędzie perswazji i ściągania niewygodnych ludzi
Chrobry - 2006-07-15, 14:17
komu potzrebne są kontrole pełne w nadleśnictwach
Wg mnie przydają się. Teraz coś takiego mamy. Z mojej perspektywy, nietypowego nadleśncitwa z nietypowym leśnictwem - poza tym, że zmusza to nas i inspektorów do bardziej refleksyjnego podejścia do tabelek i analizy z użyciem ProInfo, pokazuje jak tak naprawdę należy patrzeć na nasze leśnictwo. Inną sprawą jest to, kto i jakie wyciąga z tego wnioski. Jeśli inspektorzy są na poziomie (a nasi są!!!), to jest to świetni czynnik mobilizujący i pozwalający na podniesienie jakośći pracy (ale to zabrzmiało). Często popadamy w rutynę, nabieramy nawyków - coraz trudniej nam pogodzić się ze zmianami, a NOWYM! A taka kontrola - sensownie prowadzona - jest czynnikiem mobilizującym i wskazującym na usterki w naszej pracy.
Oddzielną kwestia jest "ciąganie za konsekwencje", tych, którzy popełnili kardynalne błędy w sztuce, bądźto z głupoty, bądźto z braku wiedzy czy olewactwa. Tu rozumiem, że kara być musi. Gorzej jeśli system oceny jest nieprzystający do realiów, tzw. przymusowa ocena 3 w danym dziale jeśli coś wypadło, jak wypadło. To uważam za krzywdzące, zwłąszcza jeśli nawet sądom i komornikom nie udaje się wymusić na dłużnikach żadnych należności. Dla mnie to paranoja. Oczywiście leśnicy muszą dbać o interes Skarbu Państwa - ale z pustego i Salomon, więc jeśli wszystkie procedury zostały wyczerpane i ... szkoda nawet pisać.
Gorzej, że schemat kontroli nie zmienia się u nas i mimo wszystko nie jest doskonalony. W n-ctwie mamy kontrolę wewnętrzną, przyjeżdżają specjaliści z rdLP (zwani przez nas inspektorami), gościmy inspektorów z Inspekcji, kontrolują nas PIP, NIK, SanEpid, Inspekcja Ochrony Roślin itp. itd. Któregoś roku wszelkie inspekcje siedziały u nas przez 10 miesięcy. Ślicznie było. N-czy włąściwie miał z głowy zarządzanie firmą. Dobrze, że jakoś wszystko z przyzwyczajenia kulało się we włąściwym kierunku.
Uważam, że jak, już zaplanowano na dany rok kompleksówkę, to inne można byłoby w nadleśnictwie odpuścić - a w roku poprzedzającym niechby były może kontrole tematyczne prowadzone przez rdLP.
Generał musi mieć swoją instytucjanalną kontrolę - czyli naszą leśną inspekcję, nie widzę w tym nic zdrożnego. Natomiast udoskonalić trzeba system wystawiania cenzurek - i czy one wogóle mają sens? Przecież kontrola ma przede wszystkim wykazać najsłąbsze miejsca celem poprawienia jakości zarządzania, a wywalać człowieka z roboty, czy degradować bo dostał gdzieś dst. To jest chore!!! Rozumiem jeśli udowodni się, że świadomie robił źle, ale karać za przyrodę, za podjęcie ryzyka i 1 wpadkę kontraktową na kilkaset kontraktów w ciągu pięciu lat? Przecież takie jest zagrożenie. Praca w takich warunkach nie sprzyja rozwojowi firmy, a wręcz rozwijaniu asekuranctwa.
Abigeil - 2006-07-15, 19:23
komu potzrebne są kontrole pełne w nadleśnictwach
Nikomu,takie kontrole jak obecnie mają miejsce,gdzie przed kontrolą koledzy umawiają sie co do oceny,gdzie kontrolerzy zapraszani są na różne łowieckie imprezki.Znam takie przypadki kiedy oceny w wyniku "negocjacji"były zmieniane w górę lub dół zależnie od potrzeb.Inspekcja w lasach w takim wydaniu jest zbędna,przykład Łącka doskonale to obrazuje.Jeśli utrzymywać inspekcję to tylko poza resortową na którą nie będą mieli wpływy kolesie ,często dyrektorzy, zainteresowani doskonałymi wynikami kolegów nadleśniczych,lub pozbywania się niepokornych,niezainteresowanych wspólnym kręceniem lodów.
kater - 2006-07-15, 19:44
zainteresowani doskonałymi wynikami kolegów nadleśniczych,lub pozbywania się niepokornych,niezainteresowanych wspólnym kręceniem lodów.
Jak się chce psa uderzyć, to się kij znajdzie... niestety widzę to na codzień...
andbuk - 2006-07-16, 11:26
Jak się chce psa uderzyć, to się kij znajdzie..
jak się chce leśniczego pozbyć to się inspektor znajdzie...
Chrobry - 2006-07-16, 11:29
przykład Łącka doskonale to obrazuje
Ehe, warto było by spojrzeć kiedy byłą w Łącku ostatnia kompleksówka i co z niej wyniknęło
drwalnik - 2006-07-16, 11:34
to pewnie stanowi tajemnicę służbową, poza gastką ludzi, ściśle zainteresowanych, pewnie nikt do tego nie i nie będzie miał wglądu, tak to już jest w LP, zresztą nie jest to pewnie ciekawa lektura, mnóstwo tabelek, z których niewiele wynika, ostatnie dwie - trzy strony są najważniejsze - wnioski i zalecenia
general - 2006-07-16, 11:57
warto było by spojrzeć kiedy byłą w Łącku ostatnia kompleksówka i co z niej wyniknęło
Jeżeli niedawno, to konsekwencje powinny byc wyciagniete nie tylko w stosunku do N-czego ale też inspektorów.Niech poczują że za cos odpowiadają.
Abigeil - 2006-07-16, 12:45
Jeżeli niedawno, to konsekwencje powinny byc wyciagniete nie tylko w stosunku do N-czego ale też inspektorów.Niech poczują że za cos odpowiadają.
A kto miałby to zrobić?Wiadomo przecież,kruk krukowi oka nie wykole.
Chrobry - 2006-07-16, 17:56
A kto miałby to zrobić?Wiadomo przecież,kruk krukowi oka nie wykole.
Nie bądź taka pesymistka. Sprawa chyba poszła na tyle daleko, że ktoś coś przeanalizuje i wyciągnie wnioski, a następnie konsekwencje.
Przyznam Twojemu pesymizmowi rację, gdy nie będzie ciągu dalszego. Masz o tyle rację, że kilka innych afer przykryto, i dziwnie się jakoś ciągną.
Abigeil - 2006-07-16, 18:03
Masz o tyle rację, że kilka innych afer przykryto, i dziwnie się jakoś ciągną.
No widzisz,z tąd ten pesymizm.Wiele się w życiu naoglądałam,oj wiele,wielu ludzi pożegnałam,oj wielu.Poszli na zieloną trawkę,bo jak to mówią,byli zakałą świetnie funkcjonującej firmy,wynosili na zewnątrz brudy szefów.Szefowie co ciekawe,do dziś świetnie funkcjonują w układzie,niewidać woli rozbicia tego patologicznego układu,niestety.
Chrobry - 2006-07-16, 18:16
Wiesz, przypomina mi się stara anegdotka, o tym jak przestaje się być leśnikiem i w któym momencie człowiekiem (pracując przez cały czas w firmie). I tu chyba leży pies pogrzebany - ten od sęka w dziurawej desce z Lubartowa. I przypomina mi się gdzieś przeczytany fragment jakichś wspomnień, czy też dyskusji o konieczności wprowadzenia i utrzymania w Lasach Państwowych służbowych mieszkań oraz znacząco wysokich zarobków nadlesniczych i leśniczych by z jednej strony nie mieli oni pokusy, a z drugiej by była łatwość w służbowym przenoszeniu w inne regiony - by nie było zagrożenia tworzenia się lokalnych układów (to była chyba dyskusja tocząca się w okresie po 1924 roku). Głowy nie dam, bo tylko coś mi się kołacze pod sklepieniem.
Abigeil - 2006-07-16, 18:20
by była łatwość w służbowym przenoszeniu w inne regiony - by nie było zagrożenia tworzenia się lokalnych układów
Taki pomysł dawno temu miał A.Rodziewicz,ale niestety,czy stety wyśmiano Go.Może należałoby zastanowić się nad powołaniami na stołki nadleśniczych i dyrektorów,czy nie brać ludzi z zewnątrz?
borodziej - 2006-07-16, 18:57
kater - 2006-07-16, 19:19
Moim zdaniem do zwolnienia leśniczego nie potrzebna jest aż inspekcja - pracodawcą w końcu w nadleśnictwie jest nadleśniczy. Jeśli leśniczy nie wypełnia swoich obowiązków sumiennie nadleśniczy sam, bez pomocy inspeckji, rozwiązuje z nim umowę o pracę.
Inspekcja jest powołana do innych celów, niż "zwalnianie leśniczych".
Jeżeli leśniczy nie wypełnia swoich obowiązków, to świadczy to też o nadleśniczym, że nie panuje nad swoimi ludźmi...
borodziej - 2006-07-16, 19:39
Abigeil - 2006-07-18, 13:43
I wtedy wkracza ILP
Optymista?I co się dzieje?Jadą na polowanko.
borodziej - 2006-07-21, 11:01
Ano optymista. Chyba nawet niepoprawny
Abigeil - 2006-07-21, 13:21
Ano optymista. Chyba nawet niepoprawny
Zastanawiam się z czego ten optymizm wynika,jeśli z niewiedzy,to tylko pozazdrościć,a jeśli z wyrachowania ,no to cóż.....
borodziej - 2006-07-21, 13:37
Ani z niewiedzy, ani z wyrachowania - już taki się urodziłem
[ Dodano: 2006-07-21, 13:40 ]
Abigeil - 2006-07-21, 19:22
Abigeil, masz jakieś doświadczenia jak to było u Was?
No widzisz borodzieju,tak się składa że mam różne doświadczenia bo wiele widziałam i wiele przeszłam,życie niosło różne niespodzianki.Znam przyzwoitych inspektorów ale też zwyczajne św....e gotowe na najpodlejsze czyny,sługusów układu.Pracowałam na różnych stanowiskach w LP i znam doskonale sposób funkcjonowania tego układu.Nowi ludzie nie skazeni jeszcze szybko wchłaniani zostają a jeżeli mają zbyt sztywny kręgosłup i nie chcą przystać do układu są bezpardonowo wyrzucani z LP.Mafia leśna ,uwierz,to nie wymysł!Taka jest prawda.Wiem wiele na ten temat.Najbliższy czas pokaże czy jest wola polityczna by ten układ rozbić.Czekam.Mam nadzieję że się doczekam.
borodziej - 2006-07-21, 19:42
jasiek - 2006-07-22, 06:51
borodziej napisał/a:
I wtedy wkracza ILP
Optymista?I co się dzieje?Jadą na polowanko
tylko kontrole zewnetrzne mogą być obiektywne
nie wierze w obiektywizm podległych dyrektorom regionalnym inspektorom!!
Abigeil - 2006-07-22, 11:28
tylko kontrole zewnetrzne mogą być obiektywne
nie wierze w obiektywizm podległych dyrektorom regionalnym inspektorom!!
_________________
I to jest sedno sprawy!
borodziej - 2006-07-24, 22:43
I to jest sedno sprawy!
Czy dojście do sedna sprawy oznacza zakończenie dyskusji?
diver - 2006-07-26, 17:09
różnego rodzaje inspekcje są bazą dla spadochroniaży z którymi nie wiadomo co zrobić,albo przechowalnią dla dziadków by doczekali emeryturki. i jak można z takimi ludźmi konstruktywnie współpracować dziadki nie nadążają za technologia i postępem w lesie,tworząc problemy tam gdzie ich nie ma,spadochroniaże z poczuciem krzywdy udowadniają wszystkim na około że są gorsi od nich by zaspokoić swoje ego.
Ten system kontroli to zabytek z epoki komunistycznej ,gdzie kontrole służyły do kreowania polityki kadrowej w rdlp,n-ctwach .Niestety jest tak do tej pory
I jeszcze to poczucie bezkarności i wyższości u zielonych inspektorków
Prawdą jest że LP to półmafijny światek gdzie rąsia rąsię myje
Abigeil - 2006-07-26, 18:34
Prawdą jest że LP to półmafijny światek gdzie rąsia rąsię myje
No tu się nie zgadzam - ja twierdzę że to już całomafiny światek.
borodziej - 2006-07-26, 19:43
albo przechowalnią dla dziadków by doczekali emeryturki
No diver, trzymam za Ciebie kciuki gdy dożyjesz tych 50, 55-60 lat.
I ciekaw jestem, czy swoje miejsce pracy będziesz nazywał "przechowalnią dla dziadków". Życzę Ci jak najlepiej. Ale nie popieram takiego określenia dla starszych osób. Zdecydowanie
diver - 2006-07-27, 14:49
masz rację za ostre słowa z mojej strony ,jeśli ktoś poczuł się urażony to przepraszam
chdzi mi o to by ,,starsi '' inspektorzy swoje nawyki z minionej epoki zostawili za drzwiami ,a bardziej swoją rolę postrzegali jako organu doradczego, niż służącego do u......nia osoby kontrolowanej
borodziej - 2006-07-27, 14:59
Właśnie diver A ze słowem pisanym tak jest, że nie zawsze uda nam się napisać dosłownie co mamy na myśli, i nie zawsze odbiór jest czytelny. Jasna sprawa, zawsze można dojaśnić. Miłego dnia!
Kuna - 2006-08-05, 11:46
dziadki nie nadążają za technologia i postępem w lesie,tworząc problemy tam gdzie ich nie ma,
Proponuję ich wybić za młodu .
borodziej - 2006-08-05, 12:10
To żeś przywalił - z obu rur
drwalnik - 2006-08-08, 18:38
z tego co do mnie dochodzi teraz ma być całkiem nowa inspekcja leśna, podobno lepsza, ciekawe na czym będą polegać jej zmiany
Chrobry - 2006-08-08, 19:43
Kontrole potrzebne są. I BASTA. Mówię to ja.......
Ludzie to mały pikuś - znaczy kontrole. W najgorszym wypadku ktoś kogoś zdegraduje. NIE ZABIJE. Tragedią są wyłącznie wojny. I... niestety perspektywa wymuszonego pracowania w parku narodowym!!!!
diver - 2006-08-14, 22:17
W najgorszym wypadku ktoś kogoś zdegraduje. NIE ZABIJE.
drwalnik - 2006-08-21, 23:53
W najgorszym wypadku ktoś kogoś zdegraduje. NIE ZABIJE.
pewnie, co tam, rodzina straci warunki godnego życia, ale to przecież pryszcz, chociaż Stalin mówił, że jak zginie jeden człowiek to tragedia, jak zginą tysiące to tylko statystyka
borodziej - 2006-08-22, 10:02
pewnie, co tam, rodzina straci warunki godnego życia
Abigeil - 2006-08-22, 20:32
Przychodzi taki cios i wszystko staje na głowie
Bolesne. :(Prawdziwie współczuję ale walczyć trzeba!Powodzenia.Mimo że czasami jest tak beznadziejnie.....to jednak czasami się udaje.
borodziej - 2006-08-22, 21:52
Kuna - 2006-08-22, 23:58
Kasia - 2006-08-23, 08:17
Proszę wrócić do tematu kontroli w nadleśnictwach, a nie rozważać czyjeś życiowe niepowodzenia.
Chrobry - 2006-08-23, 21:21
Kasiu, to jest włąśnie dyskusja. Moje "nie zabije" wynika, po trochu z mojej filozofii życia. Trzeba zawsze walczyć. Musi się udać, jak nie teraz, to później - ale musi. Dzięki temu, jak dotąd wychodziłem z opresji potłuczony, ale do przodu. Faktem jest, że kontrole kompleksowe w LP są schematyczne, a las taki nie jest. O tym ustawiacze kontroli (ci od metodyki, ci od interpretacji) zapominają - albo nie chcą pamiętać. I tu jest rola szefostwa z nadleśnictwie i rdLP. Pamiętać, pamiętać, pamiętać. Nie dać się sprowadzić wyłącznie do formułkowej oceny.
Znam takich inspektorów, któzy potrafią z centymetrem po uprawie biegać i mierzyć, liczyć i doszukiwać się przekrętów na 5 sadzonkach i powierzchni 1 m2. Ale to też jest "bio"różnorodność, z którą w prawdziwym lesie mamy stale do czynienia - chyba, że (Silver - do Ciebie piję) zamienimy nasze laski w monokultury z 50-letnią koleją rębności, a mieszane leszczynowo-osikowo-brzozowe z koleją 80 lat.
borodziej - 2006-08-23, 22:38
Silver - 2006-08-23, 22:44
Ale to też jest "bio"różnorodność, z którą w prawdziwym lesie mamy stale do czynienia - chyba, że (Silver - do Ciebie piję) zamienimy nasze laski w monokultury z 50-letnią koleją rębności, a mieszane leszczynowo-osikowo-brzozowe z koleją 80 lat.
Ja Ci dam Zacznij te koncepcje tam akurat realizować to osobiście złożę Ci wizytę....z "krzynką" Królewskiego by Cie lepiej do zachowania w Puszczy bioróznorodności przekonać
borodziej - 2006-08-23, 22:50
"krzynką" Królewskiego
Ratuj sie kto może - tylko nie Królewskiego Pisałem już o Królewskim i pomrowach w innym poście. Może lepiej Warkę?
Silver - 2006-08-23, 22:53
tylko nie Królewskiego
To taki sikacz? Ja pije Pilsnera ale nie chcę się narzucać i patriotyzm lokalny każe mi czasem tym gości poczęstować Może dlatego potem juz nie wpadają więcej zwykle? Ok wezmę "krzynke" ichniego Żubra to może się Chrobry ucieszy
Abigeil - 2006-08-24, 19:08
Racja Silver,ale zapomniałeś dodać.I nspekcja w LP będzie rzetelna wtedy,gdy będzie niezależna od struktur leśnych.Najlepiej byłoby gdyby podlegała MSWiA.
Silver - 2006-08-24, 19:20
I nspekcja w LP będzie rzetelna wtedy,gdy będzie niezależna od struktur leśnych.Najlepiej byłoby gdyby podlegała MSWiA
No zakładając że polityka kadrowa w całych LP się dalej nie zmieni z owej "popieraczowej" na normalną to tak ..... rzeczywiście najlepiej by było jakby Inspekcja od LP niezależna się stała ale wg mnie raczej jako wydzial NIKu a nie w MSWiA
Abigeil - 2006-08-24, 20:25
raczej jako wydzial NIKu a nie w MSWiA
Moze być i przy NIK-u,ważne by była niezależna w każdej konfiguracji organizacyjnej,ponadto oczywiście złożona z nowych,starannie wyselekcjonowanych ludzi,coś na wzór CBA.
jasiek - 2006-08-24, 20:36
w każdej normalnie funkcjonującej spółce jest audyt wewnętrzny ale to chyba inna forma kontroli
selavi - 2006-08-24, 21:01
Jak na majątek Skarbu Państwa obecnie to może kontrolować i policja skarbowa i NIK i...na razie zatrzymam dla siebie
Abigeil - 2006-08-26, 13:52
spółce jest audyt wewnętrzny
Chyba chodziłloCi o zewnętrzny.
drwalnik - 2006-08-27, 11:56
Abigeil - 2006-08-27, 20:07
a co z układami kolesiostwa?
ponadto oczywiście złożona z nowych,starannie wyselekcjonowanych ludzi,coś na wzór CBA.
Borsuk - 2006-08-27, 21:21
Ratuj sie kto może - tylko nie Królewskiego Pisałem już o Królewskim i pomrowach w innym poście. Może lepiej Warkę?
... Borodziej Królewskie nie jest znów takie złe ... moje doświadczenia jak najlepsze i te kiedyś i te teraz ... dla Twojej informacji - aktualnie "Królewskie" robią w WARCE dla mnie porażka, ale tak jest ...
... ale to raczej temat o czym innym więc jak coś o PIWIE to posiadamy swój "Kącik piwny" ...
... niestety w LP kontrole to często kontrole "starych kolegów" ... jak mi kiedyś powiedział stary leśniczy - "trafiają tam ci co daleko zaszli, ale coś podrodze spartolili" - nadleśniczowanie, dyrektorowanie itp. itd. ... taka "honorowa" odstawka ...
Strona 1 z 1 • 1
Podobne tematy
Potrzebny BASISTA do zespołu HARD ROCK/HEAVY METAL z KRAKOWA
Potrzebny wokalista oraz gitarzysta. Black Romance...
[gliwice] potrzebny wokal z niskim growlem i wygarem
Kraków - muzycy potrzebni, nietypowy doom metal
chlopaki z rzeszowa (metalcore) potrzebuja pilnie perkusisty
Czy mundury w średnich szkołach leśnych są potrzebne ???
potrzebuje pomocy w zapisywaniu kjw symbolami
this past year
katapulta dla wiewiorek
komunikacja miejska plock
kolony download
baxior
photon mapping
carisma 7 8 gdi sprawdzenie czy dochodzi
oferty biur podrozy w poznaniu
ewa kuryluk
Kolekcja wypowiedzi z for internetowych ; Start